Oficjalna strona Czat Galeria Księga gości Forum

Nowości

15.05.2005 - Dziwna rzecz... Czas

Dziwna rzecz...

Czas...

Dostaliśmy wczesnym rankiem telefon z Toronto i byliśmy w śródmieściu za kilka godzin. Potem z powrotem do hotelu, żeby zabrać bagaż
i na lotnisko
i na pokład samolotu
i zmiana planów w Londynie
i ladowanie w Glasgow
i przepakowywanie się do trasowego autobusu
i jazda do Aberdeen
i zostawianie bagażu w pokoju hotelowym
i szybki prysznic
i wyjście, żeby coś zjeść i wypić pól litra Guinness'a w lokalnym pubie znajdującym się w starym zamku - kościele.

Po drugim Guinness'ie zdałem sobie sprawę, że nie spałem od prawie 30 godzin i zacząłem słyszeć dziwne hałasy w mózgu. Zupełnie jakby miniaturowa, elektryczna szczoteczka do zębów robiła sobie przypadkiem rundkę w mojej głowie. Uznałem, że nadszedł najwyższy czas by znaleźć się w hotelowym łóżku i spróbować się dostosować do tutejszego czasu.

Niesamowite, rankiem błądzisz w kółko po śródmieściu Toronto. A potem, wieczorem, jesteś po drugiej stronie Atlantyku w zamku, który jest pub'em w Aberdeen i wypijasz łyczek Szkockiego Guinness'a z miniaturową, elektryczną szczoteczką do zębów, która postanowiła zrobić sobie rundke po twoim mózgu. Twój umysł jeszcze nie do końca zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę i brakuje mu nocy pomiędzy tymi dniami.

Dziwna rzecz...

Czas...

Mic

Powrót