Oficjalna strona Czat Galeria Księga gości Forum

Nowości

09.05.2005 - Burning in Allentown

Kiedy graliśmy w niektórych miejscach często słyszeliśmy od lokalnych zespołów, że jesteśmy najgłośniejszą grupą jaką kiedykolwiek widzieli na scenie. Cóż, nie wiem, ale nocami spikerzy w Allentown, ci na scenie, cierpieli.

Przeważnie, kiedy kończymy "Yestery's News" lubimy dodać lekkiego, dodatkowego kopa. Zespół jest naprawdę dumny kiedy czuje, że coś się pali. Obejrzałem się za siebie i zobaczyłem, że dym wydobywa się z za spikerów, a nasi ludzie od trasy nie wiedzieli, co się dzieje, i zaczeli dalej realizować program z płomieniami. Zaczęły wybuchać za spikerami. Nasi ludzie wbiegli na scenę, żeby ich odciągnąć. Opanowali ogień i wszyscy zaczeli uważać. Teraz sprawdzają czy mają ogień pod kontrolą zanim zaczniemy, a Joey powiedział "Gramy tak cholernie głośno, że spikerzy nam stają w płomieniach". Sytuacja została opanowana i show potoczył się dalej...

Kolejny dzień w biurze ;)

Mic

Powrót